fot. kadr z klipu

Każdy zna ich z solowych karier, ale nikt nigdy nie wpadłby na to, żeby usłyszeć ich na jednym albumie, na którym, surowymi i brudnymi wersami, będą ukazywać problemy życia codziennego, przesiąknięte krwią i alkoholem uliczne chodniki, syte melanże, które wspomina się przez lata oraz stereotypy polskiego podwórka, których nie sposób nie dostrzec.

Za materiał, pt. „Grudki, smutki, rap do wódki” odpowiadają szczecińscy raperzy, których twórczość potwierdza, że tylko oni mogli to zrobić. Bonson, TKZetor oraz Głowa PMM to trio, które projektem Gruz Braders chce właśnie w taki sposób rozliczyć się z otoczeniem oraz potwierdzić kilka tez na temat ulicznego rapu. Surowość, minimalizm, odczuwalny bagaż doświadczeń i realizm to cechy charakterystyczne, które bezpośrednio wpływają na odbiór całości – od utworów po klipy. „Grudki, smutki, rap do wódki” to bezprecedensowy album łączący w sobie wiele różnych tematów, jednocześnie mówiący spójnym językiem, a nie jedną linijkę można odczuć na własnej skórze.

Album w wersji podstawowej jest złożony z 12 utworów (dostępna jest także edycja limitowana z bonusami w postaci dodatkowych utworów solowych Głowy PMM oraz TKZetora, remixu jednego z utworów Gruz Braders oraz acapelli oraz instrumentali z projektu), które niosą za sobą mocny przekaz. Za znaczą część warstwy muzycznej utworów odpowiada KPSN, ale usłyszymy także produkcje Matka i Jack Frosta.

Tracklista:

  1. Na ośce bez zmian
  2. Ja to ja
  3. Nie byłem nigdy
  4. Nie moje miejsce
  5. Gigant
  6. Widziałeś go?
  7. Jam
  8. Proszę mnie nie wkurwiaj
  9. Zabrani
  10. Od poniedziałku
  11. Nie ma mnie dla nikogo
  12. Żyła wódna
Facebook Comments