fot. Kadr z „Jesse Pinkman”

Instagram zapłonął, i to nie tylko u Przemka Fergusona, czyli głównego „bohatera” całego zamieszania. O co chodzi?

Wszystko zaczęło się od zdjęcia przelewu, który raper udostępnił kilkanaście godzin temu. Przemek otrzymał od wytwórni MyMusic (StoproRap) 4.500 złotych zaliczki na klip, a także paczki z butami, które raper ma przekazać potrzebującym.

  • Jestem wdzięczny szefowi wytwórni, że funduje buty dla dzieci i nie chce ode mnie nic. – przekazał w jednym z nagrań.

Poniżej materiały udostępnione na jego profilu:

Całość skomentował m.in. Filipek, udostępniając planszę na Insta Stories z następującym opisem: „Przemek Ferguson, wyślij stówkę, bo bieda w QueQuality, a chcę mieć flexyn jak Ty„.

Długo na odpowiedź młodego reprezentanta StoproRap nie trzeba było długo czekać: „Jakiś tam Filipek mówił, że chce ode mnie stówę. Nie ma problemu, kur*, skoro mu ta wytwórnia nie płaci…„.

Co o tym sądzicie?

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ