fot. kadr z klipu „Blat”

Od wielu miesięcy wiemy, że Lukasyno pracuje nad następcą „Le Poete Assassine”, który ujrzał światło dzienne ponad 2 lata temu. Następnie raper wydał niezwykle eksperymentalny krążek pod szyldem Nautilus, czyli projektu współtworzonego z Peresem, Kubikiem i Ayonem. Tym razem nadchodzi czas… „Pachnę ogniem” – bo właśnie taki tytuł będzie nosił najnowszy solowy album Lukasyno.

Poznaliśmy nie tylko nazwę, ale także front okładki, o której autor płyty opowiedział następującymi słowami:

  • Wschód słońca, po nocy przesilenia, przywitał pierwszy dzień jesieni rześkim porankiem. Rzeka otuliła swoje brzegi białym prześcieradłem. Wędrowne ptaki opowiadały sobie sny i nawoływały się do odlotu. Zanurzając się w rzece, w myślach przywołałem obraz wiernych kościoła prawosławnego wchodzących do lodowatej wody podczas święta epifanii, które wypada w przededniu moich narodzin, symbolicznie oczyszczając się z popełnionych grzechów. To moment zatrzymania. Chwila tańca światła i ciemności, która rozpoczyna czas refleksji i przemiany. Mawiają, że w życiu nic nie jest dziełem przypadku. Ludzie, których spotykamy na swojej drodze. Czyny, które popełniamy. Słowa, które wypowiadamy. Tatuaże i blizny na skórze są jak mapa zdarzeń. Przypominają mi skąd przychodzę, ale też dokąd zmierzam…
    Pachnę ogniem.
    Wkrótce nowy album.

Czekacie już na pierwszy singiel?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ