fot. P.takepicture

Trwają roszady w szeregach SBM Label. W trakcie tworzenia i promocji ostatniego krążka, który zostanie wydany nakładem warszawskiej wytwórni jest Bedoes. Po premierze wspólnego albumu z Lankiem, artysta pożegna się z wydawaniem muzycznych projektów w labelu założonym przez Solara i Białasa. Kolejne płyty ukażą się nakładem 2115 Gang.

Popularny „Borys” nie jest jedyną osobą, która odchodzi z SBM Label. Dziś to samo uczynił już Mateusz Jędrzejewicz.

  • W dniu dzisiejszym zakończyłem współpracę jako współudziałowiec i Dyrektor zarządzający w firmie SBM Label Esthetic Store. Przez prawie 3 lata wspólnej działalności wraz ze wspólnikami udało nam się zbudować prężnie działającą organizację a nasza misja założycielska, którą jest maksymalizacja potencjału zakontraktowanych artystów, jest skutecznie realizowana. Świadczą o tym osiągane wyniki w postaci złotych i platynowych płyt, kontraktów sponsorskich, rozwoju kanału YouTube, a także setki wyprzedanych koncertów. To była świetna lekcja życia i biznesu. Oczywiście oprócz sukcesów, przeżywaliśmy także cięższe chwile, które motywowały nas do jeszcze cięższej pracy i wyciągania wniosków. Dziękuję wszystkim, z którymi miałem okazję współpracować z ramienia SBM. W obawie o pominięcie kogoś pozwolę sobie nie wymieniać wszystkich z osobna. Napisaliśmy razem kawał historii polskiego rapu i niech ta historia będzie świadectwem tego co razem dokonaliśmy. PS. Byliśmy tak duzi, że dla fanów nawet podpis Menago coś znaczył. Powodzenia w dalszym rozwoju! poinformował w social mediach.

View this post on Instagram

W dniu dzisiejszym zakończyłem współpracę jako współudziałowiec i Dyrektor zarządzający w firmie SBM Label Esthetic Store. Przez prawie 3 lata wspólnej działalności wraz ze wspólnikami udało nam się zbudować prężnie działającą organizację a nasza misja założycielska, którą jest maksymalizacja potencjału zakontraktowanych artystów, jest skutecznie realizowana. Świadczą o tym osiągane wyniki w postaci złotych i platynowych płyt, kontraktów sponsorskich, rozwoju kanału YouTube, a także setki wyprzedanych koncertów. To była świetna lekcja życia i biznesu. Oczywiście oprócz sukcesów, przeżywaliśmy także cięższe chwile, które motywowały nas do jeszcze cięższej pracy i wyciągania wniosków. Dziękuję wszystkim, z którymi miałem okazję współpracować z ramienia SBM. W obawie o pominięcie kogoś pozwolę sobie nie wymieniać wszystkich z osobna. Napisaliśmy razem kawał historii polskiego rapu i niech ta historia będzie świadectwem tego co razem dokonaliśmy. PS Byliśmy tak duzi, że dla fanów nawet podpis Menago coś znaczył. Powodzenia w dalszym rozwoju!

A post shared by Mateusz Jędrzejewicz (@menagoflex) on

Facebook Comments
PODZIEL SIĘ