fot. @restdixon37oficjalnie

Kilka tygodni temu, Rest zgłosił swoją gotowość, by w przyszłości stoczyć walkę podczas jednej z gal organizowanych przez różne federacje jak, m.in.: Fame MMA, KSW, czy FEN. – Jeśli miałbym walczyć, to na dzień dzisiejszy, tylko z raperami, ponieważ nie widzę sensu, żebym walczył z którymś zawodnikiem, ponieważ nie jestem zawodnikiem. Nawet jakbym chciał, to bez sensu. Czy Fame MMA, KSW, FEN – to jest bez różnicy. To i tak byłby „freak fight”. – przekazał wówczas warszawski raper.

Raperzy w MMA

W ostatnich miesiącach, raperzy chętnie wcielają się w rolę zawodników MMA. Biorą udział w „eventach”, tocząc pojedynki „freak fight”. Takie doświadczenie mają, m.in. Wujek Samo Zło, Ruby, czy Filipek. Lada moment do akcji wkroczą również Kizo i Jongmen, którzy powalczą podczas Fame MMA 4 |znani są ich przeciwnicy: info – kliknij!|.

Czy niebawem do gry włączy się Rest? Prawdopodobnie otrzymał taką propozycję: – MMA coś zaczyna być na rzeczy. Odzywają się te mniejsze i większe organizacje, ale póki co, priorytetem jest płyta „BSNT”. Co dalej? No właśnie – jak Wy to widzicie? Ja swoje zdanie na ten temat mam i wypowiem je, myślę za parę dni, ale nie chcę nic Wam sugerować. Nie jest też to tajemnica, że najlepsze warunki chcą dać organizacje „freakowe” i to zacznie się zapewne hejt. Bo przecież nie powinniśmy się bić nigdzie albo tylko w KSW. Niestety tak pięknie nie ma nigdzie. Tak więc – bić się, czy nie? – przekazał reprezentant Dixon37, jednocześnie prosząc swoich fanów o zdanie.

Wśród komentujących pojawili się także, m.in. znajomi Resta. Poniżej ich opinie:

  • TPSZiomal wal na dziurę. Zarabiaj szmal, tylko załatw miejsce w narożniku;
  • Kafar: Moje zdanie znasz Brat. Też wolałbym Cię wiedzieć w UFC. Ale nie po to tyle razy stałem koło Ciebie na ulicy, by teraz nie być z Tobą w narożniku. Za dużo pękło szczęk i głów. Będzie tyle hejtów, co propsów – i tu sam sobie odpowiedz, czy to przepalisz. BSNT;
  • Hinol: Damian, dawaj walcz z Linkiewicz;
  • Toony: Oczywiście. Bij się tam, gdzie najwięcej kasy i miej gdzieś wypowiedzi tych oszołomów, pseudo prawilniaków. Życzę powodzenia i dużo sukcesu.

Do małej wymiany zdań doszło między Restem i Kacprem HTA na Instagramie @rescikdixon37, który nie jest zwolennikiem widowisk, typu „Fame MMA”:

  • Kacper HTA: FAME MMA – panowie, oszczędźcie wstydu;
  • Rest: Szanuję Kacper Twoja zdanie, ale jaka to różnica, czy FAME, czy coś innego. Freakfight to freakfight – a to, że może nie wszyscy są tam ok, rozumiem, ale w rapie też nie każdy jest ok i przestać ratować nie przestanę z powodu obecności „nieodpowiednich” graczy;
  • Kacper HTA: Ciśniemy dyshonorowych ludzi nie od dziś, tworząc street i rapgrę – Fame MMA to nawet nie federacja, tylko kabaret, w którym główne role odgrywają ludzie, którzy zasłynęli z… No właśnie czego? Z robienia z siebie dzbanów w telewizji, czy też internecie, youtuberzy, którzy w wielkim stopniu, psują nasz ukochany rap. Kurwy, które zlizują krajówe z klapniętych kutasów i typy, co zabłysnęli rzyganiem po stole w sieci. Ja, jak wiesz, trenuję sporty walki już kawałek czasu i za żaden hajs nie pójdę stanąć z tymi kurwami w jednym szeregu. To moje zdanie mordko i pewnie w dzisiejszych czasach kultu popularności i pieniędzy, niewielu się ze mną zgodzi, ale takie mam zdanie. Nie wszystko za hajs i popularność.

Facebook Comments
PODZIEL SIĘ