fot. @ciociaewaaa_foto

Czy dziecięca chwila nieuwagi i kilka błędów młodości mogą zaważyć na życiu jednej osoby? Wojtek TPS jest żywym przykładem na to, że TAK. I co najważniejsze – wcale nie na minus…

Nieszczęśliwy wypadek sprzed wielu lat wpłynął na jakość wzroku i wymowy rapera. Jak sam mówi dla rapnews.pl:

  • Jak dobrze pamiętam, to było w podstawówce, w 2 klasie, tuż przed moją Komunią Świętą. Nie będę pisał dokładnie, co się działo, ale upadając uderzyłem mocno głową w ścianę i wtedy zaczęły się u mnie problemy z mową i wzrokiem. Nie pamiętam, jak wówczas się czułem, ale raczej nie byłem świadomy, co dzieje się z moim zdrowiem. Mając 8 lat raczej nie myślisz o niczym innym niż zabawa…

Czy zatem ze strony Wojtka były próby podjęcia terapii i zminimalizowania skutków tego wypadku?

  • Rodzicie zabierali mnie do logopedy. Jeździliśmy na różne zjazdy z nowymi formami leczenia wad wymowy. „Leczenie” przerwałem bodajże w Gimnazjum, zapewne z własnego lenistwa, bądź po prostu przestałem wierzyć w poprawę. Na pewno polecam wszystkim, którzy borykają się z takimi problemami jak ja i nie odpuszczać uczęszczania do poradni! Nauczyłem się tam dużo przydatnych rzeczy, które pomagają mi w życiu codziennym. Teraz wiem, że nie powinienem przestać tam chodzić.

Mimo zaniechania profesjonalnej terapii, raper stara się na co dzień pamiętać o podstawach logopedycznych wyniesionych z czasów leczenia:

  • Obecnie staram się pamiętać o wdechach przed każdym zdaniem, żeby to jakoś płynęło. Na pewno nie pomaga mi to, że jestem bardzo nerwowy i wszystko chcę zrobić bardzo szybko. To mnie czasem gubi.

Bez wątpienia niejeden z nas poddałby się w gorzkich momentach, jakich potrafi dostarczyć nam życie. Takim momentem może być pobyt w więzieniu, który skłonił rapera do refleksji, założenia nowych celów życiowych, następnie do obmyślenia całego planu realizacji tych celów. Po odsiedzeniu wyroku udało mu się założyć: wytwórnię TIW Music, do tego markę odzieżową TIW Wear, a ponadto kilka sklepów TIW Shop w różnych częściach Polski.

Czy to wystarczyło, aby raper osiadł na laurach? Nic podobnego!

Sama wytwórnia od wielu lat służy mu do wydawania swoich legalnych solowych płyt – 6 legalnych z 7 dotychczas nagranych, kooperacyjnych, albumów kolegów po fachu, a także wspieraniu w twórczości młodych początkujących raperów.

Warto tutaj dodać, że TPS ma na swoim koncie nagrodę w postaci Złotej Płyty („Wielokrotnie karany”). Jego ostatni album – „Selfmade” – zadebiutował na 1. miejscu notowania OLiS – i jest to zdecydowanie jeden z najbardziej znaczących momentów w historii twórczości rapera.

Nieustannie dostarczana wena i motywacja z ulicy, prawda płynąca w wersach, a także nieocenione wsparcie najbliższych, to z pewnością klucz do takiego sukcesu i momentu w karierze muzycznej, w jakiej obecnie znajduje się raper. TPS zadebiutował na muzycznej scenie nielegalem „Trzeba Pomagać Swoim”, więc te 11 owocnych w muzykę rap lat, to z pewnością dopiero zapowiedź tego, czego jeszcze będziemy mogli się po nim spodziewać.

Przez ponad dekadę TPS współpracował z czołowymi reprezentantami polskiej sceny Hip-Hop jak, m.in.: Onarem, Ero JWP, Sariusem, Kalim, Dudkiem P56, czy ekipą Dixon37.

Jaki morał możemy wynieść z tej krótkiej, ale prawdziwej rap historii?

Może taki, że nigdy nie wolno przekreślać szans swoich ani innych ludzi na normalne, wartościowe i prawdziwe życie – co by nas w życiu nie spotkało. Bo zarówno te gorsze, jak i lepsze momenty kształtują to, kim obecnie jesteśmy.

Wojtek jest dowodem na to, że samozaparcie i prawda, idą w parze z realizacją marzeń.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ