W miniony piątek, 13 listopada, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ogłosiło kwoty, jakie w ramach Funduszu Wsparcia Kultury, trafią do przedsiębiorców zajmujących się szeroko pojętą rozrywką: piosenkarzy, aktorów, instytucji kultury również do teatrów, filharmoni, agencji muzycznych, impresariatów, a na liście doszukamy się nawet i… cyrku. W sumie pomoc finansową otrzymało ponad 2 tysiące podmiotów na kwotę ponad 400 mln zł.

Lista beneficjentów funduszu zaproponowanego przez Ministerstwo jest już szeroko komentowana. A to dlatego, iż znajdziemy na niej bardzo duże wahania kwotowe oraz artystów, którzy chyba nie mogą narzekać na aż tak sporą zapaść finansową. Jasne jest że, stracili możliwość czerpania korzyści finansowych z tytułu braku grania koncertów, ale z pewnością nie znaleźli się na przysłowiowym bruku.

Na stronie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego znajdziemy informację, że każdy, kto złożył wniosek i spełnił kryteria otrzymał wsparcie. Wysokość rekompensaty została obliczona na podstawie rachunków księgowych i statystycznych za rok 2019. Kryteria dotyczyły m.in. spadku przychodów, liczby zatrudnionych osób czy ilości odwołanych wydarzeń i imprez artystycznych. Wygląda jednak na to, że na wsparcie w pierwszej kolejności mogli liczyć ci, który najwięcej zarabiali.

Kto w polskim hip-hopie otrzymał wsparcie i w jakiej wysokości?

Na liście znajdziemy m.in. Miuosha ze wsparciem w wysokości okrągłych dwóch milionów złotych, Revolume – agencję muzyczną Steeza (1 347 000 zł), Agencję Bashesh, która wspiera koncertowo m.in. Palucha, KęKę czy Słonia z kwotą 458 852 złotych, MegaClub Events z rekompensatą 664 tysięcy złotych czy Zbuku z 20 tysięcami złotych.

Istnymi rekordzistami jest Golec uOrkiestra ze wsparciem w wysokości prawie 2 milionów złotych czy Kamil Bednarek, który dostał okrągłe pół miliona.