Peja wspomina: „Nie było raperów z castingów i żadnych podrabiańców”

20 lat temu pojawił się przełomowy, legendarny projekt o nazwie „Na legalu?”.

15 grudnia 2001 roku to dzień, w którym to na sklepowe półki trafił album „Na legalu?”. Na pewno mega przełomowy w życiu a przede wszystkim muzycznej twórczości Rycha. To właśnie tam znajdują się takie kawałki, jak: „Jest jedna rzecz”, „Randori”, „Głucha noc”, „I moje miasto złą sławą owiane” czy „Mój rap moja rzeczywistość”. Ba, można by wymienić całą tracklistę. Jak ten kultowy materiał wspomina Peja?

SPRAWDŹ TO: KęKę dostępny na kaseciakach

Peja w najnowszym wpisie w mediach społecznościowych (Facebook, Instagram) mówi o czasach 20 lat później. Wówczas, jak sam podkreśla, nie było sztucznych raperów.

  • No dobra… Też skreślę tych kilka słów. W sumie to album dla mnie wiele znaczący. Sięgałem po niego w wielu okresach mojego życia Za każdym razem odkrywając go na nowo. Zarówno plusy jak i tzw. mankamenty. Szukałem w nim tez siebie z czasów kiedy wszystko wydawało się bardziej proste choć życie mocno to weryfikowało, bo łatwo nigdy nie było, nie jest i raczej już nie będzie. Ten krążek to dla mnie więcej niż przełom w muzyce. Pomijając, fakt iż zapewnił mi „muzyczną nieśmiertelność” czy chuj wie jak to zdefiniować jest znakiem czasów, w których przyszło mi egzystować jako raper idealista:) Jak wiele od tych 20 lat się zmieniło najbardziej wiem ja sam. Jak bardzo ewoluowałem lub jak kto woli regresuję wiecie i Wy. Jedno jest pewne. Ta płyta stanowi przykład w jaki sposób muzyczna autentyczność, szczerość i pasja z jeżyckich podwórek wyprowadziła rapowy nurt na ówczesne salony. Coś co dzisiaj jest w zasadzie standardem wtedy budziła moje wątpliwości. Nigdy nie chodziło mi o masowego słuchacza. To czasy kiedy rapu słuchali fani rapu i tworzyli go autentyczni twórcy budujący swój background na milionach przegrywanych płyt (!) na kaseciaku. To czasy kiedy chciano już wtedy ten nurt ugrzecznić i promować w mainstreamie na własnych zasadach wyznawanych przez tzw. muzycznych gigantów. To czasy kiedy z rapu w tradycyjnych mediach drwiono podobnie jak w ówczesnym środowisku muzycznym. Raperzy robili sobie zdjęcia z prawdziwymi fanami, bo ich rozpoznawalność była zarezerwowana wyłącznie dla ludzi w temacie. Nie było randomowych odbiorców, ludzi z social mediów i youtubea, które wtedy nie istniały. Nie było raperów z castingów i żadnych podrabiańców, co najwyżej takimi określano po prostu sofciaków nie mających ulicznych creditsów (a uliczni raperzy nie byli wtedy pajacami) jednak zawsze ktoś ich jednak na mieście kojarzył. Nie było rankingów popularności i pogoni za liczbami (tymi wirtualnymi i tymi na bankowych kontach). Rzadko pisywali o nas w Machinie i innych muzycznych pismach, które z czasem upadły w odróżnieniu od rapu. Pomogliśmy sobie sami tworząc prasę, portale, szyjąc ciuchy i organizując koncerty. Za farmazony byłeś wyśmiany i wyjaśniony prosto w ryj a nie na internetowych forach. Jeśli podpadłeś środowiskowo to Cię po prostu pocisnęli lub nawet wykluczyli. Nikt nie gryzł się w język i nie nabierał wody w usta w imię wymiernych korzyści biznesowych. Kiedy wyjebało centralnie wszyscy chcieli już z rapem romansować. Nawet nagradzać. Nie każdy w to poszedł, bo pamięć choć czasem ulotna nie pozwoliła zapomnieć momentów kiedy nikt nie chciał podać pomocnej dłoni chłopakom z basementu. Jedna z pań na Woronicza powiedziała mi kiedyś: „Zrobimy z Ciebie nowego Muńka. My jesteśmy fabryką. My nie wyjmiemy Cie z podziemnego przejścia gdy grasz tam za drobniaki. Przyjdziemy do Ciebie gdy już z gitarą to przejście opuścisz”. Osobiście szanuje Muńka i kompletnie nie wiem po chuj przytoczyła jego przykład, jeśli jednak miałem jakikolwiek cień wątpliwości to szanowna seniorka położyła na nie ostry cień mgły parafrazując klasyka. Jak trudno było działać w sposób niezależny, znosić ignorancję i niekompetencję dziennikarzy, ich nieznajomość gatunku samego w sobie i setki innych niedorzecznych historii gdy większość z naszego rocznika wkroczyła do głównego nurtu wiemy tylko my sami. I choć dzisiaj „rap” na każdym kroku wychodzi z lodówki a rebelia kojarzy się nam z serią Star Wars na VHS-ach śmiem twierdzić, iż mimo pokoleniowej zmiany do zmiany pozostało jeszcze bardzo wiele. Do „Na legalu?” sięgam też czasem aby dowiedzieć się ile zostało ze mnie tego starego-młodszego Ryśka. Chyba jednak wciąż sporo. Spokojnej nocy kochani! – przekazał (zachowaliśmy oryginalną pisownię).

20 lat później do rąk wszystkich preorderowiczów trafiła najnowsza płyta Peji, przygotowana właśnie z okazji tego jubileuszu. Co zawiera ten tajemniczy dotąd krążek o nazwie kryjącej się pod ośmioma gwiazdkami? O tym chwilę później…

No dobra… Też skreślę tych kilka słów. W sumie to album dla mnie wiele znaczący. Sięgałem po niego w wielu okresach…

Opublikowany przez Peję Slumsa Attacka Środa, 15 grudnia 2021

Rapnokaut4 Patriotic Stage Cup

Zobacz 6 najnowszych walk battlerapu. Do Rapnews Studio zjechało łącznie 12 zawodników z całej Polski. Odbyły się dwie półfinałowe walki Rapnokaut4 Patriotic Stage Cup i cztery eliminacyjne do Rapnokaut 5. Co tam się działo?

fot. @ciociaewaaa_foto (Peja) / okładka „Na legalu?”

Reklama na portalu? Produkcja video? Lokowanie produktu? Promocja Twojej muzyki?

Napisz do nas: redakcja@rapnews.pl

Najnowsze newsy

Kali: „Dla mnie tamat jest zamknięty. Czego nie rozumiesz?” 

Kali zablokował materiał video, który jakiś czas temu nagrał i wypuścił Grande Connection na...

Kafar Dixon37 wrócił po chorobie – ma info do fanów

Kafar Dixon37 wspólnie z TPS'em pracują nad wspólnym albumem "Priorytet". Jego promocję rozpoczęli od...

DEZU rapuje na żywo w Rapnews Studio. Finał Nowa Legenda 3

Jesteśmy już po trzecim finale projektu Nowa Legenda, skierowanego do zawodników z podziemia. Jednym...

Red Bull KontroWersy 2022 – zobacz, kto na pewno zawalczy!

Koro, Wawrzyn, Kaz, Oset, Iwo, Cerber, Ksywa i Marzec otrzymali w tym roku dziką...

Don Kasjo zniszczy Popka

Don Kasjo jest niezwykle podekscytowany walką z Królem Albanii. To właśnie Popek będzie jego...

Nie żyje 19-letni polski raper

Doszła do nas tragiczna informacja - w wieku 19 lat zmarł Real/Sajko. Młody raper...

Quebonafide na studiach. To się dzieje!

"Refren trochę jak Lana Del Rey" przyniósł nam nie tylko ostatni utwór Quebonafide, ale...

Kali wkur**ony. Oto, jak reaguje na hejty Grande Connection i innych

Zaczęło się dawno, dawno temu, kiedy Kali miał problemy z jubileuszowym DVD oraz breloczkami...

FAVE wspierane przez Borixona. Sprawdź klip „Kredki”!

Borixon niejednokrotnie udowadniał, że jak mało kto ma słuch do młodych, utalentowanych raperów. Przed...