fot. kadr z klipu "Akacja"

Niebawem zabraknie nam (czy już zabrakło?) palców u rąk, aby policzyć przedstawicieli kultury Hip-Hop, którzy wzięli udział w walkach freak-fightowych. Z najbardziej medialnych raperów są to: Filipek, Kizo, Jongmen i Ruby. Niebawem do oktagonu wejdą także: DJ Decks i Rest Dixon37 – ta dwójka spróbuje swoich sił na nadchodzącej wielkimi krokami gali FFF 2, zaplanowanej na 21 grudnia w Zielonej Górze.

Peja ujawnił właśnie, że włodarze Fame MMA kontaktowali się z nim w sprawie potencjalnego udziału, ale… odmówił! Poznański raper podaje istotny argument:

  • Deklarowałem lata temu, że nigdy nie będę stawał w oktagonie – przede wszystkim dlatego, że mam wiele szacunku do zawodowych fighterów, którzy 24 godziny na dobę przez lata zostawiają krew, pot i łzy, zrobią wszystko – czasami bez sponsorów, kasy, opłacając sobie starty, próbując się gdzieś przebić, nie mając promotorów – żeby zawalczyć na profesjonalnej gali. I często nie mają takiej szansy i być może jej nie otrzymają. W związku z tym ja nie będę im odbierał chleba tylko dlatego, że spopularyzowałem swój ryj w innej dziedzinie niż mieszane sztuki walki. – mówi Peja w rozmowie z Violą Łechtańską-Błaszczak dla FreshmagTV.
  • Odmawiałem już uczestnictwa w Fame MMA. Grube pieniądze, naprawdę gruba kasa. W ogóle nie dziwię się raperom, że w to idą i chcą to robić. Ta walka ustawiłaby mnie na dwa, trzy lata do przodu i nie musiałbym nic robić. – dodał.

Popieracie decyzję Peji?

 

Facebook Comments
PODZIEL SIĘ