Peja: 'Kocham robić kolejne nagrania'. Kilka słów o nadchodzącej płycie 'G.O.A.T.'!

fot. kadr z klipu "Złą sławą owiany"

Od kilku tygodni wiemy, że najnowszy krążek Peji będzie zatytułowany „G.O.A.T.”. Następca „25_godzin” to ponowna kooperacja z jednym z najbardziej zapracowanych producentów hip-hopowych w Polsce – Magierą (White House Records).

„G.O.A.T.” ukaże się jeszcze w 2019 roku. Premiera zaplanowana jest na 21 września, czyli w dniu, w którym będzie miał miejsce festiwal „Hip Hop Fever 2”. – Pracuje nam się bardzo dobrze od 20 lat, dlatego chcemy zrobić jeszcze lepszą płytę, bo uważamy, że „25_godzin” był to dopiero start w nowe kierunki. – powiedział niedawno poznański raper.

Jak obecnie przebiegają prace nad realizacją tego materiału, a także – co możemy się po nim spodziewać? Kilka słów odnośnie tych kwestii przekazał Peja w najnowszym wpisie na Facebooku:

  • Za mną cztery studyjne sesje – niecałe 20 godzin w ciągu których zarejestrowałem 12 kawałków na album G.O.A.T. Wychodzi na to, że dobrze się przygotowałem (tempo pracy), bo nie przewiduję żadnych poprawek. Zostały do zrobienia dwa refreny, których po prostu w dniu nagrania nie posiadałem. Pierwszym gościem na płycie jest legenda z Bronxu – Chi Ali (to już chyba tradycja że zaczynam w ten sposób – przy okazji 25_godzin analogiczna sytuacja była z Edo G, który jako pierwszy nagrał swoje partie) który pojawi się w utworze Kiedy rozum śpi. Finalnie przewiduję około 14-17 utworów z czego np 17 pojawi się w wersji deluxe dostępnej w pre orderze a co za tym idzie wersja sklepowa zawierać będzie mniej czyli np 14. Płyta dość osobista, wiec dalsi goście to jedynie dwie propozycje muzyczne. Reszta utworów albo zawiera tyle zwrotek, że nie ma miejsca dla nikogo albo w związku z osobistą tematyką zamyka drzwi innym (MC) raperom. Stylowo jest bardzo różnorodnie. Jak dotąd 3 w nowoszkolnej stylistyce: Oczekiwania, Game Changer oraz Bolesne Powroty. Klasyczne samplowane bangery to: Big Rich, Pytania oraz tytułowy G.O.A.T. – będą Państwo zadowoleni. Do tego rapowane Intro i Outro: Wprowadzenie oraz 3 zwrotkowy Happy End. Tutaj też bardzo klasycznie – stary dobry White House można powiedzieć. Są też tzw nowoczesne klasyki – klasyczna podziałka bębnów ale zamiast sampli trochę dzikiego grania: Kiedyś to było, Ten typ tak ma, Akacja oraz wspomniany już wcześniej Kiedy rozum śpi. Zdarzyło mi się trochę pośpiewać i nie chodzi tylko o kwestie refrenów. Dużo podziałów rytmicznych, ekspresji w stylu Sportowa złość (tzw stary dobry Rychu) – odpowiednio do kontekstu i zawartości merytorycznej. Sporo eksperymentów z flow, co nie umknie słuchaczowi, który rzeczywiście sprawdza na bieżąco moją radosną twórczość:) Tematycznie trochę teraźniejszego życia, trochę Back In the Days, głównie Real Talk, życiówki, z którymi można się utożsamić. Raczej zero Bragga bufonady i rozliczania chuj wie czego (chuj wie kogo to już troszkę tak:) Jestem na dobrej drodze żeby zrobić lepszy album niż 25_godzin – co w momencie premiery tej płyty, zaledwie pół roku temu wydałoby się niemożliwe. Ale to właśnie finalny efekt brzmienia i sam odbiór poprzedniego krążka dał mi kopa do dalszej niczym nie wymuszonej pracy. I to właśnie w tym kocham. Czuję się jak 10 lat temu (SŻG) kiedy nie zwracałem uwagi na OLIS, Internet, ilości sprzedanych płyt i wszystko to co teraz jest tak ważne zarówno dla konsumentów jak i samych wytwórców:) szczerze cieszy mnie to bardzo – bo chociaż 10 lat temu żyłem BARDZO swoim poza muzycznym życiem to nie miało one takiej jakości jak dziś:) Uważam że zrobiłem naprawdę świetną robotę w kwestii obszarów, które są mi najbliższe. Robię muzykę ze świetnymi ludźmi i nie uzależniam swojego bytu ani od opinii innych ani od wymogów rynku. Mało tego. Nie uzależniam swojego bytu od robienia muzyki, bo muzyka zawsze była jest i będzie częścią mojego życia. Po prostu kurwa kocham robić kolejne nagrania. Potrzeba ich publikacji wynika głównie z chęci pochwalenia się tym co aktualnie skleciłem. Warto jednak poskromić swoją ambicję. Istnieje jednak opcja, że za jakiś czas zniknę z przestrzeni publicznej a nagrania zasilać będą wyłącznie szufladę kto wie… Muzyka sprawia, że czuję się wolnym człowiekiem. Jednak z wytęsknieniem czekam na dni kiedy będę mógł zajmować się mniejszą ilością zobowiązań związanych również z muzyką na rzecz rodziny i dalszego rozwoju osobistego. To znacznie większa potrzeba wolności niż to co odczuwam teraz. Trzeźwość ma to do siebie, że w pewnym momencie odpuszczasz pęd ku karierze, robienie kasy, porównywanie się z innymi i walkę o rzeczy, które już na drugi dzień będą nieistotne dla świata. Wszystko to na rzecz spokoju i ogólnego dobrego samopoczucia, którego ludzie tzw sukcesu mają jak na lekarstwo. Nie chcę wciąż spełniać czyichś oczekiwań i sam się nimi karmić. Taka gonitwa na trzeźwo byłaby dość wyniszczająca dlatego rozumiem tych, którzy lecą na prochach i wódzie – muszą się znieczulać żeby to przetrwać, dać radę, osiągnąć cel. Za wszelką cenę. To już nie dla mnie. Nie zamierzam wracać do tego co było. Od lat wolę uczyć się na cudzych a nie swoich błędach. Jak każdy nadal je popełniam ale w kwestii szacunku do siebie samego, dbania o komfort (przede wszystkim psychiczny) swój i najbliższych nie ma opcji bym zawrócił. Podobno mógłbym robić więcej rzeczy i być bardziej widoczny. Trudno mi powiedzieć czy to świadomy wybór czy nadal walka z własnymi ograniczeniami. Raczej pół na pół. Szczerze? Dobrze jest mi w tym miejscu gdzie jestem. W 2017 nawinąłem na Remisji, że robię to wszystko wyłącznie hobbystycznie;) Bo tylko w taki sposób można mieć w miarę zdrowe podejście. Dokładnie jak w latach kiedy nagrywałem album i szedłem pić do klubów. Dziś klub zamieniłem na dom a butelkę na odpowiedzialność za rodzinę. To już jakieś ujęcie procentowe pojęcia dojrzałość. Trochę się rozpisałem. To prawdziwy ja. Tu i teraz. Życzę wszystkim serdecznie nastawionym ludziom szeroko pojętej stabilizacji. Reszcie życzę pracy nad sobą. Warto. G.O.A.T.

Reklama na portalu? Produkcja video? Lokowanie produktu? Promocja Twojej muzyki?

Napisz do nas: redakcja@rapnews.pl

Najnowsze newsy

Dokończ: „Wszystko pod kontrolą, władza opętana…” [NA ŻYWO]

Mamy poniedziałek, więc ruszamy z kolejnym teleturniejem #RAPGRA! Do zgarnięcia sporo fanów i tytuł...

Marcin Flint komentuje album Tedego! Propsy, hejty? ZOBACZ!

PŁYCIZNA to cotygodniowe podsumowanie minionych dni, które zawsze obfitują w premiery zarówno płytowe, jak...

ZetHa powraca z nowym singlem i alpakami, mamy klip

Spod szyldu chillwagonu właśnie wyszedł nowy kawałek reprezentanta tej ekipy. ZetHa powraca solo z...

„Ta płyta to moje życie, wspomnienia, ból, walka…”: Epis promuje nowe solo! [VIDEO]

Epis rozpoczął promocję 6. solowej płyty - "Forza"! Tym razem słowo "solowy" nabiera większego...

Nieporadny Mata? Zobaczcie jego podryw roku i kolejną płytę! [VIDEO]

Mamy to! Mamy to! Mamy to! Trochę kazał na siebie czekać,, ale w końcu...

Kara za dobre hajsy w Fame MMA?

Fame MMA to federacja walk freakfightowych, podczas której na przestrzeni kilku lat mogliśmy zobaczyć...

Pragnienie nie ma szans! Quebonafide nawiązuje współpracę ze Spritem

Na nowości od Quebo czeka się z niecierpliwością - a najgorsze jest to, że...

WdoWA na autotune? O czym będzie nowe solo?

WdoWA wspólnie z dwójką innych raperek wydały płytę "Wyłącz to gówno" pod szyldem WRR....

„Eroizm” tuż za rogiem?

"Elwis Picasso" to płyta Ero, która otworzyła jego solową drogę. Po wielu latach twórczości...