fot. @plkrappeur

PLK – czyli Mathieu Pruski – to francuski raper polskiego pochodzenia. Mimo młodego wieku (21 lat), dał się już dość dobrze poznać odbiorcom nie tylko francuskiej rap sceny – ale również dużemu gronu Polaków. Swoją twórczość zaczynał już od nastoletnich lat (12 lat – pierwsze oficjalnie publikowane freestyle). Jego proces twórczy nie obył się jednak bez poświęceń. W wieku 17 lat Mathieu był zmuszony do zaniechania nauki i rozpoczęcia pracy zawodowej – w celu sfinansowania swych innowacji muzycznych (rzecz jasna związanych z rapem). Jak obecnie widać, to ryzykowne poświęcenie owocuje w postaci kolejnych płyt, które cieszą się dość dużym prestiżem wśród francuskich obywateli, ale też i zagranicznych (a w tej grupie – również Polaków). PLK ma dar autentycznej autoprezentacji, którą możemy oglądać nie tylko w nagranych klipach – ale przede wszystkim w powstałych przez lata utworach.

Co do samej najnowszej płyty – „Polak” (oficjalna data premiery: 05.10.2018r.) – zawierającej bogatą tematykę w 15-stu utworach (od szarych podwórek wśród francuskich zwykłych blokowisk – w jednym z nich ten młody twórca dorastał, poprzez historie jakie wydarzają się na nich na co dzień, aż do problemów i chorób cywilizacyjnych, nękających współcześnie – co ważne – nie tylko Francuzów, tj. np. alkohol, pogoń za karierą, pieniądzem, sławą- ogólnie rzecz biorąc „szybkie życie” – które PLK wyszczególnił, m.in. przez wspomnienie w jednym z kawałków o szybkich samochodach. Jego przekaz jest spójny z bazą muzyczną. Wszystkie bity użyte w produkcji najnowszego albumu artysty, są doskonałym dopełnieniem sfery tekstowej, dla osiągnięcia pełni satysfakcji podczas odsłuchu.

Jednym z głównych celów, jakie postawił sobie PLK przy tworzeniu albumu „Polak”, było bez wątpienia pokazanie swojego polskiego pochodzenia. Świadczyć o tym mogą nie tylko wplecione w utwory wersy, ale również same tło do utworu „Polak”, którego teledysk zrealizowano na ziemi polskiej |sprawdź!|. Sama już okładka bezbłędnie nawiązuje do polskiego pochodzenia (niedźwiedź – jeden z wielu słowiańskich symboli i On w osobie własnej wśród subtelnie skomponowanego biało-czerwonego tła). Okładka ta stała się bez wątpienia świetnym dopełnieniem (a przede wszystkim) doskonałą zapowiedzią tego, czego słuchacz może doświadczyć podczas odsłuchu poszczególnych utworów:

01. Intro (2:36)
02. Le sel (2:52)
03. Waow (feat. Nekfeu) (3:14)
04. Séparer (3:01)
05. 250 (2:46)
06. Idiote (3:20)
07. Polak (2:53)
08. Gozier (feat. Paluch) (3:08)
09. Bunkoeur (3:32)
10. Monégasque (3:23)
11. Hier (feat. SCH) (3:40)
12. Ils nous comprennent pas (3:02)
13. Olcho Gvng (3:24)
14. Weed (3:15)
15. Enfant du hall (Bonus Track) (3:41)

O samych zamiarach pokazania swojej „polskości” świadczy również otwartość rapera, przejawiająca się w podjęciu współpracy z polskimi raperami (m.in. z Paluchem w utworze: „Gozier”; a także jest on obecny na albumie Poznaniaka „Czerwony dywan” w kawałku „Sidła” |sprawdź!|). Oczywiście w całym albumie uważny słuchacz doszuka się również innych artystów rap sceny, czyli: Nekfeu i SCH!

Czy cele i wszelkie zamierzenia, dotyczące produkcji płyty „Polak”, zostały przez PLK osiągnięte? Jest to kwestia przede wszystkim indywidualna do stwierdzenia przez każdego odbiorcę albumu. Można jednak bez wątpienia stwierdzić, że odbiór płyty da się zaobserwować, m.in. w ogromnej ilości wyświetleń na YouTube, czy ilości osób na koncertach (również w Polsce!). Wszystkie osoby, które jeszcze nie zapoznały się z twórczością młodego rapera i zastanawiają się, czy warto? – zapewniamy: WARTO!

Poniżej możecie obejrzeć fragment z udziału PLK i Palucha w kultowej audycji „PlanèteRap” w SkyrockFM.