fot. kadr z klipu „4 braci”

Ponad miesiąc temu federacja Fame MMA oficjalnie ogłosiła, że jej nowym zawodnikiem jest Popek. Sam raper bardzo cieszy się z tego faktu i nie może doczekać się debiutu. – Niedługo zobaczycie moją pierwszą walkę w Fame MMA, czyli zawodowy freak fighter powrócił!

Na razie nie wiemy, kto będzie przeciwnikiem Popka. Spekulacji jest bardzo wiele. W gronie potencjalnych rywali wymienia się m.in.: Kizo, Piotr Szeliga, Piotr „Bestia” Piechowiak, czy nawet Marcin Najman.

Zatrzymajmy się chwilę przy temacie rozstania się Popka z KSW. Z tego, co przekazał Martin Lewandowski, współzałożyciel polskiej federacji Konfrontacji Sztuk Walki – był temat, aby zorganizować pożegnalną walkę samozwańczemu „Królowi Albanii”.

  • Z Popkiem od dłuższego czasu bardzo ciężko się rozmawia. Jak pamiętacie Popek sam deklarował, że już nie wróci do MMA, a jednak są jakieś bodźce, które powodują, że jednak zawodnicy wracają. Nasz wniosek jest taki, że Popkowi jest chyba lepiej w innym środowisku niż w środowisku zawodników MMA. Ja zdecydowanie wolałbym być średni wśród najlepszych, niż najlepszy wśród najgorszych i mi się wydaje, że trochę Popek poszedł tą drogą. – przekazał Martin Lewandowski w rozmowie z InTheCagePL.
  • My mieliśmy na niego jakieś pomysły, ale nie będziemy tutaj podpowiadali innym organizatorom. To jest kwestia wyboru. Może łatwizna, może nie łatwizna. Też nie będę ściemniał, że monitorujemy jego zdrowie i co tam jemu pod kopułą gra. (…) To nie było tak, że my sobie odpuściliśmy. Gdy pojawiły się głosy, że jest w stanie wrócić, co więcej nawet osobiście miałem rozmowę z jego menadżerem i zaproponowałem mu świetne pożegnanie Popka z MMA, czy z KSW. Był tym tematem zainteresowany, a później sprawy wzięły inny obrót. – dodał.

Jak myślicie, z kim debiutancki pojedynek na Fame MMA stoczy Popek?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ