fot. @restdixon37oficjalnie

Wczoraj w Zielonej Górze odbyła się gala FFF 2, podczas której jednym z debiutantów był Rest Dixon37. Niestety, przegrał swój pojedynek. Świetnym nokautem popisał się Rafał „Tito” Kryla, który posłał warszawskiego rapera na deski. Miało to miejsce w drugiej rundzie.

Jak po swojej premierowej walce całą sytuację komentuje przegrany?

  • Miałem być bardziej ofensywny, miałem robić swoje, nie czekać. Byłem przygotowany na wszystko. Robiliśmy dużo zapasów, ale mówiłem to w kilku wywiadach, że robiliśmy to pod mój ogólny rozwój, bo wiedzieliśmy, że ta duża klatka nie sprzyja zapasom. To jest bardzo duża klatka, większa niż w KSW itd. To jest bardzo duży kwadrat i ciężko tam kogokolwiek zepchnąć pod siatkę. Tym bardziej ciężko, jak ja stałem w miejscu z Rafałem i tylko się kiwaliśmy. Myślę, że to on był bardziej ofensywny, a miało być odwrotnie. – powiedział raper Grzegorzowi Czepułkowskiemu tuż po walce.
  • Teraz święta, biorę się za album, ale myślę, że coś się jeszcze pobijemy. Mam dużą zajawkę. Tę dzisiejszą predyspozycję, to ja bym brał w ciemno. (…) Mamy plany z federacją FFF. Z tego, co mi mówili, to nie są zawiedzeni, więc coś będzie. – dodał Rest.

ZOBACZ SKRÓT WALKI!