fot. mat. pras.

„Say So”, inspirowany muzyką disco przebój amerykańskiej raperki i wokalistki Dojy Cat, który najpierw został hitem na TikToku (użyto go w filmikach ponad 20 milionów razy!), a potem podbił stacje radiowe i playlisty słuchaczy na całym świecie (ponad 350 milionów odtworzeń na Spotify), ukazał się w ostatni piątek w nowej wersji. W oficjalnym remiksie do utworu dograła się sama Nicki Minaj. Zaraz po premierze #SaySoRemix stał się drugim najwyżej trendujących hashtagiem na Twitterze na świecie! Fakt, że remix „Say So” postanowiła zrobić sama Nicki, której Doja jest wielką fanką, potwierdza to, co wiedzieliśmy już od kilku tygodni – Doja Cat, jeszcze niedawno kojarzona głównie z utworem-viralem „Mooo!” o byciu… krową, jest obecnie jednym z najgorętszych nazwisk w świecie r&b i wyrasta na prawdziwą gwiazdę kobiecego rapu.

Kim jest Doja Cat?

Naprawdę nazywa się Amala Zandile Dlamini i pochodzi z Los Angeles. W dzieciństwie uczyła się grać na pianinie i tańczyć oraz słuchała artystów, którzy rozdawali wtedy karty w głównym nurcie tętniącym wtedy rytmami r&b – byli to między innymi Gwen Stefani, Busta Rhymes, Christina Aguilera, Pharrell Williams, Kelis oraz Nicki Minaj. Wśród inspiracji Doja wymienia też Erykah Badu, Jamiroquai, PartyNextDoor i Drake’a.

Swój pierwszy utwór umieściła na SoundCloudzie w 2013 roku, w wieku 16 lat. Rok później podpisała kontrakt z RCA i wypuściła pierwszą EP-kę „Purrr!”, a 4 lata później debiutancki album „Amala”. Płyta osiągnęła umiarkowany sukces, jednak to wydane dla żartu kilka miesięcy później „Mooo!” na dobre rozpoczęło jej karierę.  Absurdalny utwór, w którym Doja rapuje „B*tch, I’m a cow” i nakręcony w domu teledysk, stały się hitem YouTube’a – klip obejrzało ponad 70 milionów osób.

Utwór, który stał się katapultą do jej kariery, nigdy by nie powstał, gdyby nie strój, który Doja kupiła na koncerty i który postanowiła przetestować, pisząc piosenki. „Ten top mnie totalnie rozpraszał. Próbowałam naciskać klawisze i wszystko mi przeszkadzało. Nie byłam w stanie w nim funkcjonować. No więc próbowałam coś grać i wtedy pomyślałam Wiesz co? Po prostu zrobię piosenkę o krowach” – mówiła Doja o procesie twórczym w wywiadzie dla Genius. Doja przyznaje, że jej celem było stworzenie czegoś, co może stać się memem, ale koniec końców chodziło o dobrą zabawę, a nie o wykalkulowane zwrócenie na siebie uwagi. „Zrobiłam ten utwór i teledysk w jeden dzień. Byłam cała spocona, było obrzydliwie. Byłam w łóżku, bez peruki, w make-upie, pokryta tłuszczem i resztkami z frytek. Nie było miło, ale efekt końcowy był świetny!”.

Doja nie przespała nagłej popularności i już kilka miesięcy później wydała single „Tia Tamara” oraz „Juicy” – ten drugi, nagrany w odświeżonej wersji z Tygą, stał się jej pierwszym singlem, który trafił na listę Billboardu. 7 listopada ubiegłego roku ukazał się drugi album Dojy, zatytułowany „Hot Pink”. To z tej płyty pochodzi „Say So”, ale był to dopiero piąty singiel z jej albumu. Poprzedziły go single „Bottom Bitch”, „Rules” i „Cyber Sex”. Ich popularność nie może jednak równać się z „Say So”. Na przełomie 2019 i 2020 roku utwór błyskawicznie zaczął zdobywać popularność na TikToku, a na fali viralowego sukcesu podchwyciły go stacje radiowe w Stanach Zjednoczonych i Europie. Historia zatoczyła koło, kiedy w inspirowanym latami 70. teledysku Doja wykonała układ z TikToka, który rozsławił jej piosenkę. TikTok przywrócił też do życia piosenkę „Candy” z jej pierwszego albumu, a ostatnio popularność w aplikacji zdobywa kolejny singiel z „Hot Pink” – „Like That” feat. Gucci Mane.

Doja wydała także singiel „Boss B*tch”, który promował singiel „Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)”. Imponujące tegoroczne plany koncertowe Dojy – trasa po Stanach złożona z piętnastu koncertów, w tym dwa występny na Coachelli – pokrzyżował wybuch światowej epidemii, ale jesteśmy pewni, że Doja już wkrótce wróci z nowymi numerami, które będą podbijać radia, Spotify i TikToka. Na razie zachęcamy do śledzenia Dojy na Instagramie i TikToku. Obejrzyjcie też jej najnowsze wykonanie „Say So” dla VEVO Lift!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ