fot. @balagane

Kaz Bałagane w ostatnich latach wyrósł na jednego z bardziej rozpoznawalnych reprezentantów polskiej rap sceny. Warszawski raper to zdecydowanie indywidualista, który nie kroczy wydeptanymi ścieżkami, starając się tworzyć swoje. Dzięki oryginalności i determinacji w dążeniu do wyznaczonych celów, Kaz może pochwalić się wielomilionowymi odsłonami w serwisach cyfrowych, dobrą sprzedażą fizycznych nośników, oraz wypełnionymi salami podczas tras koncertowych. Jak w ogóle do tego doszło?

  • Robiąc rzeczy długo i czasochłonnie, ale według swojego planu, odrzucając typowo clout chasingowe zagrywki i będąc wiernym swoim przekonaniom. Wdrożyłem sporo wątków autobiograficznych (a to i owo przeżyłem) i staram się używać oryginalnego słownictwa. Swoją drogą – według mnie – nie wykonałem jeszcze planu minimum, czyli platyny, więc „to miejsce” – to nie jest szczyt moich marzeń, ale jestem względnie zadowolony. – przyznał raper, odpisując na jedno z pytań zadanych przez fana na „Insta Stories”.

Twórca albumów: „Lot022”, „Źródło”, „Narkopop”, „Radio Gruz” i „Książę Nieporządek” – ocenił także środowisko, w którym się znajduje, czyli polską rap scenę: – Ta cała gra i te osobistości są żałosne do granic możliwości, ale kapuchy to jest grubo do zarobienia i to nawet w rok. – oznajmił.

Kaz Bałagane jest aktualnie w trakcie promocji najnowszego solowego projektu „Polska Gotówkowa”, który zwiastuje, m.in. singiel „Paparazzi”.

 

Facebook Comments
PODZIEL SIĘ