fot. @KaliGanjaMafia

„Lost Boyz” – to jeden z kawałków tworzących tracklistę najnowszego solowego projektu Kaliego (we współpracy z producentem – Magierą). Jest on hołdem i wyrazem szacunku w stronę osób, które przez lata przysłużyli się do powstania i rozwoju kultury Hip-Hop w Polsce. Reprezentant Ganja Mafii napisał kilka wersów o postaciach i składach takich jak, m.in.: O.S.T.R., Peja, Włodi, Sokół, Dixon37, JWP, czy Killaz Group.

  • Przede wszystkim wymieniłem ludzi, do których było mi najbliżej ze względu na to, że: po pierwsze – są bliscy mojemu sercu; są to artyści, których miałem sposobność słuchać przez te 20 lat. A z drugiej strony – wymieniłem ludzi, którzy według mnie zasłużyli na to przez swoje zasługi dla polskiego rapu. Są ludzie, którzy zasłużyli, ale ze względu na czas trwania utworu – nie mogłem z tego zrobić 7-minutowego utworu – o wielu ludziach nie powiedziałem nic. – tłumaczy Kali w rozmowie z Marcinem Flintem dla cgm.pl.

Raper ujawnił również, że miał plan wymienić pozostałe osoby na końcu utworu „Lost Boyz”, lecz ostatecznie zrezygnował z tego pomysłu, bo „i tak by pewnie o kimś zapomniał„.

Po premierze 11. numeru z płyty „Chudy Chłopak”, Kali odebrał kilka telefonów od wymienionych raperów: – Dzwonił Włodek. Mówił, że mu się zrobiło przyjemnie i ciepło na sercu. Props od Włodka, który powiedział, że mocno mu się podoba album – był on dla mnie znaczącym propsem, gdzie Włodi jest moim mentorem; Paluch też – gdzie rzadko mu się zdarza coś chwalić i chwalić mnie – też spoko; Miodu również mówił, że to jeden z najlepszych albumów, które słyszał; Ogólnie bardzo ciepły odbiór. Nie spotkałem się z jakąś negatywną opinią. – oznajmił.

Facebook Comments
PODZIEL SIĘ