Obraz Leszka Dawida obejrzało 373 796 widzów w ciągu trzech dni.
Jest to niewątpliwy sukces samych twórców i producentów tego jak jak można już go nazwać „kasowego hitu”. Jednocześnie wyniki te ukazują, że odbiorcy czekają na tego typu produkcje i to jest nurt, którym polskie młode kino powinno podążać.

To, że hip hop w Polsce ma się dobrze wiemy doskonale, to że przeciętny słuchacz jest traktowany jak oszołom zdążyliśmy już przywyknąć.  Sami artyści/twórcy są traktowani przez polski rynek medialny jak odmieńcy i trędowaci, są lekceważeni przez show biz a na przekór temu ich płyty osiągają status złotej płyty w pre-orderze.

Te liczby przemawiają za nas, niezależnie czy jesteśmy fanami „Jesteś Bogiem”, PFK, Fokusa, Rahima, Magika czy nie.

Czy obraz tego typu zmieni postrzeganie rapu, całej kultury hip hopowej przez przeciętnego odbiorcę? Wątpię. Od pewnego czasu artystom i słuchaczom kompletnie na tym nie zależy. Co wy o tym myślicie ?

Autor: K.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ