fot. @ciociaewaaa_foto

Reprezentant składu Polska Wersja – pod koniec minionego miesiąca udostępnił najnowszy klip “Wolna wola”, który promuje jego materiał, zatytułowany “Inna wizja”. W utworze, który znajduje się na fizycznej wersji płyty, można usłyszeć ReTo. Jednak Jano postanowił nadać jeszcze większego smaczku temu numerowi, zapraszając do niego również Kizo.

Klip zdecydowanie przypadł do gustu słuchaczom, ponieważ od 29 lipca zgromadził ponad 1,5mln wyświetleń w serwisie YouTube. Czego najbardziej obawiał się warszawski raper udostępniają teledysk zrealizowany przez ML Filmz? – Co do klipu – nieco zaryzykowałem wizerunkowo. Była nerwówka jak to się przyjmie, bo klip jest zwariowany, nie zrobiliśmy takiego obrazu do tej pory. Widzę po pierwszych godzinach, że ludzie docenili ciężką pracę, którą włożyliśmy w ten klip razem z M.L. FILMZ. Ludzie często nie zdają sobie sprawy ile ciężkiej pracy musimy włożyć, aby powstała taka produkcja. – przekazał Jano dla popkiller.pl.

Warto wspomnieć, że “Wolna wola” to kawałek, na którym brakuje efektu dźwiękowego auto-tune: – Z początku w numerze “Wolna wola” oprócz ReTo miał się znaleźć jeszcze jeden gość. Miał to być jeden z warszawskich weteranów sceny, nie zdążył się jednak dograć w terminie. Finalnie utwór poszedł na płytę w wersji ze mną i z ReTo. – ujawnił twórca “Sennej powieki” i “Innej wizji”. – Prywatnie nie jestem zwolennikiem autotune, nie mam jednak problemu jeśli ktoś korzysta z tego efektu, to jego sprawa i to szanuję. INNA WIZJA miała być płytą nowoczesną, na świeżych bitach, ale mimo wszystko w moim stylu. Z tego względu poprosiłem aby moi goście spróbowali nawinąć zwrotki bez autotune, po to by cały numer był spójny stylistycznie. Wyszło kozacko i uważam, że obaj brzmią lepiej bez tego efektu, co zresztą jest chyba najczęstszym komentarzem pod klipem na YouTube. – dodał.

A Wam, czytelnicy rapnews.pl, przypadł do gustu utwór “Wolna wola” pozbawiony auto-tune?

 

Facebook Comments
PODZIEL SIĘ