fot. @ciociaewaaa_foto

By dotrzeć do genezy konfliktu Filipka z Bedoesem, trzeba cofnąć się do 2017 roku, a dokładniej do wywiadu Winiego z reprezentantem SBM. Bedoes zapytany o to, kto jest najchujowszym raperem, wskazał Filipka i nie szczędził gorzkich słow w jego kierunku. M.in. nazwał jego twórczość gównem i zarzucił brak flow. Na reakcję Filipka nie trzeba było długo czekać. Odpowiedział raperowi z Bydgoszczy z przymrużeniem oka i nagrał „tren”. Żartobliwe recytację przerodziły się w dissy.

W 2019 roku, gdy już mineło trochę czasu od wypuszczenia dissów, Bedoes w rozmowie z Markiem Fallem dla bloga SBM zdradza, że pojechał spotkać się z Filipkiem i dodaje: „Wyglądało to tak, że daliśmy sobie po mordach, po czym stwierdziliśmy, że już nie będziemy gadać gówna na swój temat. Beef dwóch młodych graczy zakończył się w rzeczywistości, wiesz o co chodzi.

Teraz Filipek podczas rozmowy z Mateuszem Kaniowskim postanowił po raz pierwszy zdradzić kulisy spotkania z Bedoesem. Bójka odbyła się 3 lata temu.

  • Nie było czegoś takiego, że ktoś zaliczył nokaut, on mi sprzedał 2 kopy, ja go 2 razy trafiłem w twarz i zapytałem go czy starczy. Bedoes odpowiedział, że tak i podaliśmy sobie rękę. W żadnym wypadku nie robię z niego jakiegoś przegranego tej bójki, to było tylko takie danie sobie po mordzie. – powiedział Filipek

ZOSTAW ODPOWIEDŹ