Podczas ostatniej rozmowy z Mateuszem Natali Filipek pokusił się o podsumowanie swoich trzech ostatnich dissów z Koldim, Flintem i Bedoesem.

Już na początku wywiadu dowiadujemy się, że odpowiedzi Filipka na trzeci diss Bedoesa pt. „Rocket Jump” nie będzie, gdyż ten nie czuje się zobowiązany do tego i uważa, że w swoich poprzednich dwóch dissach zawarł wszystko co miał do powiedzenia.

Jednakże przedstawiciel QueQuality spropsował prześmiewczy patent Bedoesa z ostatniego dissu, polegający na parodii jego freestyle’u.
” Dla mnie ten diss był złożony z dwóch części, pierwsza mi się mega nie podobała jeżeli chodzi o treść i argumenty, bo znowu było to samo, nie było odniesienia do tego, co ja mówiłem, ale część ironiczna była spoko i uważam, że to było w porządku z jego strony, sam zaśmiałem”- przyznaje Filipek i dodaje, że choć Bedi wyciągnął na niego w trzech dissach sporo mało merytorycznych populizmów pokroju „flow drewno” czy „nic nie znaczący w mainstreamie raper„, to w dissie „Pinokio” udało mu się rzucić kilka spoko wersów, dobrych pod kątem punchliniowym i technicznym.

Ponadto reprezentant QueQuality odniósł się również do swoich poprzednich beefów: „Każdy z przeciwników, z którymi się dissowałem, miał jakieś swoje atuty. Jeden był spoko w wersji prześmiewczej, czyli Koldi. Jeden był spoko, jeżeli chodzi o techniki rapowania, czyli Flint. I miał jeszcze taki agresywny sznyt”.- komplementuje rywali Filipek.

A Wy jak ostatecznie oceniacie beef Filipka z Bedoesem? Który z nich Waszym zdaniem pokazał się z lepszej strony?

Facebook Comments
PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ