Jak wiadomo każdy raper ma inne miejsce pracy. Niektórzy chodzą po mieście, pisząc i kojarząc odpowiednie miejsca z konkretnymi numerami, szukając inspiracji. Są i tacy, którzy całe płyty tworzą w studio.  Mam również swoją teorię jakoby niektóre kawałki powstawały w 5 minut podczas porannej toalety, ale zachowam ją dla siebie (śmiech). Są też wyjątkowe koncepty przyświecające produkcji niektórych płyt, takie, z których zajawka wylewa się litrami niczym alkohol z kieliszków przy trzeciej butelce z soboty na niedzielę. Krążki tworzone na wyjeździe, z ekipą.

Taki projekt mogliśmy ostatnio usłyszeć z szyldem „Hotel Maffija” wypuszczony spod skrzydeł SBM Label. Mobilne, legendarne NOBOCOTO (aka. z gówna w złoto) studio przeniesione do chatki na Mazurach pozwoliło na wyprodukowanie 10 wyjątkowych utworów. Przy okazji wyjazdu ekipy związanej z wytwórnią dostaliśmy kilkuodcinkowy making-off’owy vlog, którego jeśli jeszcze nie widzieliście to koniecznie musicie nadrobić. Na miejscu powstała również okładka a nawet odbył się niemały melanż z udziałem fanów – a to wszystko w zaledwie tydzień. 

Hashahata od Deysa

Czyli raperzy na podwórku youtuberów. Transfer na linii YouTube-rap to jak widać ciężki kawałek chleba. Weryfikacja środowiska to zazwyczaj niebezbolesny proces, który potrafi ciągnąć się latami, zanim dany gracz zostanie uznany. A jak wyglądałoby to w drugą stronę? Projektowi od Deysa już od początku przyświecała myśl, że „skoro youtuberzy zabierają nam rap, to czemu my nie możemy zabrać im trochę YouTube’a”. I tak rozpoczął się projekt Hashahata. Również i w tym przypadku powstała płyta zatytułowana „Front”. W ramach projektu dostaliśmy cztery wideo w szablonie typowego domu YouTube’a. Wszystko się zgadza… oprócz zasięgów. Dlaczego? Być może za sprawą słabej promocji samego wyjazdu albo nie tego targetu. O ile wzorując się na np. Team X czy Ekipie – target wiekowy oscyluje raczej do maksymalnie 16 roku życia, tak muzyka Deysa raczej nie. Następuje tutaj dwoistość, co widać po wynikach filmów. Film pt. „NASZ BARBER GO SKRZYWDZIŁ.” to prawie 10 krotny mniejszy wynik niż wykon na żywo z tego samego miejsca, z tymi samymi bohaterami w scenariuszu. Może zostawmy YouTube twórcom youtube’owym a rap tekściarzom i producentom? Są również i wyjątki, ale w obu przypadkach daje się zauważyć rozbieżność w kształcie litery Y. 

To jednak nic nowego jeśli patrzeć przez pryzmat wyprawy jako środka produkcyjnego danej płyty. Był wyjazd Paktofoniki do Witten i to już w 2000 roku, Alkopoligamia wyprodukowała „Molzę” podczas twórczych czasów a Tede, wraz z już obecnie nie do końca aktualnym składem NWJ, płytę „SKRRRT” w Czechach.