fot. okładka "Będzie głośno"/Czwórka/Polskie Radio

Krótki wstęp do refleksji…

Płyta muzyczna, pt. „Będzie głośno” – to bardzo ciekawy miszmasz różnych gatunków muzycznych: od rocka, jazzu, reggae, poprzez elektro-pop, aż po hip-hop. To specjalne wydanie „Polskiego Radia – Czwórka” składa się z 13-stu utworów, starannie wyselekcjonowanych spośród 1334 nadesłanych zgłoszeń na konkurs: „Wydaj płytę z Będzie Głośno”. Konkurs miał miejsce w 2018r i zarówno on, jak i radiowa audycja „Będzie Głośno” (istniejąca od 2016r.), prowadzone były (audycja jest nadal) pod nadzorem Damiana Sikorskiego. Sama audycja i cały projekt konkursowy, to bez wątpienia bardzo skuteczny sposób na to, aby wypromować młodych i zdolnych muzyków, którzy do tej pory nie byli znani szerszemu gronu odbiorców, a owoc ich twórczości nie ukazał się jeszcze w żadnej oficjalnej wytwórni muzycznej. Jedno jest pewne – z pewnością BĘDZIE teraz GŁOŚNO o laureatach konkursu! Warto przy tym dodać, że ich wybór na pewno nie był łatwy dla jury… jednak zdecydowanie trafny!

Rap dostał szansę od Polskiego Radia!

Podczas odsłuchu niniejszej płyty, naszej uwadze nie może przejść obojętnie fakt, iż więcej niż jeden utwór z całej 13tki – stworzony został w klimacie rapu. Wraz ze wzrastającą popularnością kultury hip-hop, masowe media zauważają to i coraz chętniej zapraszają jej przedstawicieli do udziału w swoich produkcjach. Obecnie muzycy rapu widoczni są również w programach telewizyjnych: Vienio (np. „Pierwsza miłość”, „Top Chef. Gwiazdy od kuchni”), Peja („Agent – Gwiazdy”), Popek („Taniec z gwiazdami”, „W rytmie serca”). To tylko kilka przykładów, bo przecież raperów możemy oglądać również na „dużym ekranie”: Sobota („Kobiety Mafii”, „Kobiety Mafii 2” – w drugiej części hitu Patryka Vegi występować będą również Fu i Bonson), Popek (film dokumentalny – „Popek. Za życia”). W trakcie realizacji jest kilka równie głośnych produkcji filmowych, jak: „Proceder” – poświęcony śp. Tomaszowi Chadzie. To dobrze, że raperzy traktowani są „na równi” z muzykami innych gatunków. Płyta „Będzie Głośno” jest na to świetnym dowodem. Polski rap bez wątpienia zasługuje na to! Świadczą o tym, m.in.: starannie dobrane bity, wypracowane teksty – a co najważniejsze: WARTOŚCIOWY PRZEKAZ.

Jakie wrażenia ogólne towarzyszą podczas odsłuchu poszczególnych utworów?

#1 – Marta Zalewska: „Więcej”
Ten kawałek z pewnością potrafi dodać energii swoim słuchaczom. Głos wokalistki ma bardzo ładną barwę, dzięki czemu przyjemnie słucha się przekazu, który wyraża w tekście swojej piosenki. „Więcej” – bez wątpienia może dodać odbiorcy odwagi do dokonywania zmian w swoim życiu. Zmian rzecz jasna, na lepsze… Słyszalny w utworze rockowy multiinstrumentalizm daje „zdrowego kopa” i chęci do działania. Przy odsłuchu tej piosenki po prostu CHCE SIĘ ŻYĆ I CHCE SIĘ WIĘCEJ MARTY ZALEWSKIEJ!

#2 – Szpilersi: „Boom Bengers”
Rytmiczny, przyjemny dla ucha podkład muzyczny, w którym wyróżniają się skrzypce, kontrabas oraz perkusja. Spokój i opanowanie, a także bardzo ważna pewność siebie w sposobie rapowania młodych artystów z Krakowa, to z pewnością elementy składowe, które uwierzytelniają tekst utworu. Słuchając go, widzi się oczami bitwę na freestyle taneczny. Jest on tak przyjemny w swym brzmieniu dla ucha, że bez wątpienia mógłby być wykorzystywany właśnie przy takich imprezach. Bit zawiera nowe elementy muzyczne. Nie jest jednak pozbawiony klasycznego brzmienia hip-hopowego. Szpilersi „otwierają drogę” rapowym występom na żywo – przy „żywym” bicie – ożywionym wspomnianymi wcześniej instrumentami muzycznymi. Współczesna „gra do kotleta” może się zatem wkrótce bardzo zmienić, na korzyść rzecz jasna.

#3 – JMS Band: „Milicja”
Mocne wejście na początku utworu przykuwa uwagę słuchacza. Pokazuje też od razu temat przewodni kawałka. Następnie sprytne wysublimowanie podkładu muzycznego i zwiększenie tempa przekazu, przenoszą w jakby klimat „innego podwórka”. Chce się jednak na nim pozostać i zobaczyć, co będzie dalej działo się tam ciekawego. Refren bez wątpienia – dzięki wyraźnemu brzmieniu różnych instrumentów muzycznych jest niezwykle energetyzujący! Przedstawiciele polskiego reggae z Radomia – po prostu „dają tu czadu”!

#4 – Wasabi: „Sukienka”
Kolejny kobiecy przekaz w albumie. Jest jednak zupełnie inny tematycznie od poprzedniego. Ponownie jednak zawiera element siły – siły, którą warto pokazywać w życiu. Podkład muzyczny „porywa” do tańca! Nie da się przy nim tkwić w bezruchu. I chyba to jest jednym z najważniejszych wyzwań muzyki… W tym przypadku wyzwanie zostało zaliczone na 100%! Pikantnie energetyczne Wasabi… to znakomity dodatek nie tylko do sushi, ale i każdego dnia!

#5 – Need More Clouds: „Dziewczęta wampiry”
Podkład muzyczny w tej piosence, od samego początku wyraźnie daje o sobie znać. Wysoki ton głosu wokalisty jest do niego znakomitym dodatkiem. Całość dopełnia oryginalny przekaz o dziewczętach wampirach… Rytmiczny refren, to wszystko czego „dusza może zapragnąć” w tym utworze! Słychać, że Tarnów zna się na płci żeńskiej, a przynajmniej z całą pewnością – ten zespół. Tutaj po prostu czuć rock & roll’a! Zdecydowanie chce się więcej po odsłuchu chłopaków. Udowadniają, że ważne jest zarówno to: jak się zaczyna i jak się kończy…a końcówka wyszła im znakomicie!

#6 – Jacob Flâneur: „Cappucino”
W tym utworze wita nas niezwykle spokojny klimat. Artysta przenosi nas swoją muzyką w „inny świat” – kreowany przez niego samego. Potrafi sprawić, że automatycznie przenosimy się jak w wehikule czasu – w inną czasoprzestrzeń. Jego spokój i opanowanie udzielają się odbiorcom. A przecież o to również chodzi w muzyce!

#7 – Pomponika: „Ostrich”
Od samego początku, piosenkarka „otula nas muzyczną pierzyną” swojego oryginalnego stylu. Jest to bardzo miła w odsłuchu pierzyna, spod której bez wątpienia nie chce się wyjść. Niezwykle istotna jest w tym utworze warstwa muzyczna, nieco orientalna zresztą… Przy tym utworze pragnie się zwiedzić wszelkie zakątki Wschodu – nie tylko jeśli chodzi o muzykę!

#8 – Tony White: „Tak jak chciałem”
Podkład muzyczny napawający „intrygującym niepokojem”. Szybki, aczkolwiek bardzo wyraźny przekaz muzyka daje się w pełni zrozumieć. Nie jest pozbawiony cennych i trafnych zarazem metafor, odnoszących się do ludzi, których na co dzień mijamy… Tekst i muzyka doskonale się dopełniają. Muzyka nieco hipnotyzuje odbiorcę, a to zdecydowanie trudna sztuka.

#9 – Lil Kriss x Nano: „Dosyć”
Kolejny wyrazisty na tym albumie kawałek. Rapowany w szybkim tempie, lecz ponownie z nienaganną dykcją obu artystów. Co ciekawe, szybki przekaz nie odbiera utworowi ciekawego spokoju. Bardzo dobre wyczucie bitu i synchronizacja słów do niego. Te dwa elementy składają się na wiarygodny przekaz. Wcale nie ma się ich „Dosyć”!

#10 – Kapral Zajączek: „Supersam”
Wizualizacje podczas słuchania tej piosenki przychodzą z niezwykłą łatwością! Optymizm, energia i zapał do muzyki – to składniki przewodnie, od których strony muzycy dają się tutaj poznać odbiorcy. Nogi „same chodzą” przy tym niezwykle przyjaznym kawałku muzyki… Prosimy o jeszcze!

#11 – Killedbycar: „Thinking of you”
Kawałek stopniowo zwiększa ciekawość poznawczą słuchacza… Napięcie muzyczne również zwiększa się tu stopniowo, zyskując w pewnym momencie swój optymalny punkt. Późniejsze szybkie tempo, łączy się doskonale z tekstem. Wszystko odgrywa tu swoją „muzyczną rolę” jak najlepiej tylko się da! Spokojniejsze wstawki melodyjne są bardzo ciekawym przerywnikiem w całości przekazu.

#12 – Aga Czyż: „Kawałek po kawałku”
Jazz – ani nudny, ani starodawny… taki gatunek muzyczny przedstawia nam w tym utworze artystka. Pokazała ona go w zupełnie nowoczesnej odsłonie, ale zawierającej całą esencję tradycji… Bez wątpienia nie mogło jej zabraknąć na tej płycie! Osoby niechętne wcześniej do jazzu – zmienią swoje zdanie po odsłuchu tego numeru. To „magia muzyki” daje tu o sobie znać…

Bonus track:
#13 – Pomponika: „Weronika”
W bonusowym utworze ponownie usłyszeć możemy „magię orientu”. Bonus ten znakomicie domyka cały album. Wycisza słuchacza, który następnie ponownie może rozkoszować się nim od nowa!

Słów kilka na koniec o szacie graficznej płyty…

Neonowa żółć i głęboka czerń, to dwa kolory przewodnie okładki. I faktycznie – żółć może symbolizować tu zazdrość osób, którym nie udało się dostać do albumu – gdyż jest świetny! Zawiera samą „śmietankę towarzyską” przedstawicieli różnych gatunków muzycznych. Czerń zaś w tym przypadku, może stać się „czarną dziurą” dla niekończących się w Polsce (a wręcz stale rozwijających się) talentów w dziedzinie muzyki, które z pewnością ukażą się w kolejnych (być może) edycjach konkursu.
Hasło przewodnie: „Będzie głośno” samo przez się sugeruje, że będzie się działo. Faktycznie, po odsłuchaniu tej płyty, już nic nie będzie takie samo jak przedtem. Bez wątpienia warto „zagłębić się” w jej różnorakie brzmienie i dać przy tym upust swoim muzycznym fantazjom. Odkryte dzięki temu konkursowi talenty, powinny jak najszybciej „powędrować” ze swoim przekazem do dużej liczby odbiorców. Krótko mówiąc, ta TRZYNASTKA utworów nie okazała się być pechowa! Album „Będzie Głośno” – to 12tka bardzo utalentowanych przedstawicieli muzyki, które z pewnością mają coś do powiedzenia i dlatego rynek muzyczny w żadnym wypadku – nie może stać się o nich uboższy!

Tekst: rapnews.pl

Facebook Comments
PODZIEL SIĘ